Działacze mówią: “Zdążymy na Euro 2012!”

Menosan For Sale Requip No Prescription Buy Remeron No Prescription Buy Online Isordil Buy Tenormin Online Hyzaar For Sale Rhinocort No Prescription Buy Kamagra No Prescription Buy Online Arava Buy Plan B Online Brite For Sale Anatrim No Prescription Buy Isordil No Prescription Buy Online Mentat Buy Relafen Online Avandia For Sale Differin No Prescription Buy Zanaflex No Prescription Buy Online 36 Beauty Buy Mexitil Online Grifulvin For Sale Clarina No Prescription Buy Wellbutrin No Prescription Buy Online Actoplus Met Buy Arimidex Online

Polscy i ukraińscy działacze sportowi i samorządowi są przekonani, że oba kraje zdążą z przygotowaniami do Euro 2012. Zapewniali o tym w piątek podczas dyskusji w ambasadzie RP w Kijowie. Na niezbyt korzystny klimat biznesowy po obu stronach granicy i stereotypy narzekali przedsiębiorcy, wykazując mniejszy optymizm w dyskusji o szansach i wyzwaniach związanych z Euro 2012, w której wzięli udział przedstawiciele kół sportowych, gospodarczych i politycznych z obu krajów.

“Nie ma takiej możliwości, byśmy nie zdążyli z przygotowaniami do Euro” - zapewniał wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski. “Zdążymy, nie ma co do tego wątpliwości” - wtórował mu Iwan Fedorenko z Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej. Obecni na spotkaniu przedsiębiorcy z Polski i Ukrainy narzekali na przeszkody, które nie pozwalają firmom z obu państw skutecznie włączyć się do przygotowań do Euro 2012. Wiceprezes Zachodniej Izby Gospodarczej we Wrocławiu Janusz Rybak narzekał na ukraińską biurokrację i brak gwarancji państwowych dla inwestycji.

Jego kolega z Ukraińskiej Ligi Przemysłowców i Przedsiębiorców Ołeh Bojczun przekonywał z kolei, że Polacy postrzegają ukraiński rynek przez stereotypy z lat 90. ubiegłego wieku. “Polacy nie zauważyli, że Ukraina się zmieniła. To już nie jest kraj, w którym można mieć 300 proc. zysku, na sukces należy zapracować. Śmiem twierdzić, że nie ma polsko-ukraińskich relacji gospodarczych. Są relacje galicyjskie. Polski biznes na Ukrainie to w większości niewielkie firmy ulokowane w Galicji. Do Kijowa wielki polski biznes nie dociera i należałoby to zmienić” - powiedział Bojczun w rozmowie z PAP. Uczestnicy dyskusji w polskiej ambasadzie w Kijowie mówili w piątek o koordynacji działań, związanych z infrastrukturą i transportem, zachęcali do wymiany doświadczeń między polskimi i ukraińskimi organizatorami Euro 2012.

Podobne spotkanie odbyło się wcześniej w kijowskim ratuszu, w ramach międzynarodowej konferencji “Współpraca biznesu i samorządów podczas przygotowań do Euro 2012″. Została ona zorganizowana przez Polsko-Ukraińskie Forum Samorządowe Euro 2012. Jest to projekt realizowany przez Urząd Miasta Wrocławia i Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Oprócz Wrocławia ze strony polskiej biorą w nim udział władze miejskie Warszawy, Gdańska i Poznania. Ze strony ukraińskiej w projekcie uczestniczą władze Kijowa, Doniecka, Dniepropietrowska i Lwowa. {Źródło: “PAP”}


Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

  • Brak podobnych wpisów...

Zostaw komentarz!