Euro 2012 bez zadym

Menosan For Sale Requip No Prescription Buy Remeron No Prescription Buy Online Isordil Buy Tenormin Online Hyzaar For Sale Rhinocort No Prescription Buy Kamagra No Prescription Buy Online Arava Buy Plan B Online Brite For Sale Anatrim No Prescription Buy Isordil No Prescription Buy Online Mentat Buy Relafen Online Avandia For Sale Differin No Prescription Buy Zanaflex No Prescription Buy Online 36 Beauty Buy Mexitil Online Grifulvin For Sale Clarina No Prescription Buy Wellbutrin No Prescription Buy Online Actoplus Met Buy Arimidex Online

Po burdach wywołanych przez chuliganów Legii w Wilnie rozgorzała debata o bezpieczeństwie podczas Euro 2012. Kibole mogą być równie dotkliwym problemem, jak stan infrastruktury. - Zdążymy się przygotować do czasu turnieju - uspokaja szef sztabu organizacyjnego Euro 2012, Maciej Grześkowiak w rozmowie z “Życiem Warszawy”. - Jeżeli Polska nie radzi sobie z organizacją drugoligowego meczu, to co będzie na Euro? - drwili dziennikarze BBC w czerwcu po zadymie na meczu Lechii Gdańsk z Ruchem Chorzów. Niedzielne zamieszki w Wilnie wywołane przez kiboli Legii podsyciły te obawy jeszcze bardziej.

- W trakcie Euro będą obowiązywały zupełnie inne standardy bezpieczeństwa niż w Wilnie. Nie porównywałbym rozgrywek klubowych do imprezy międzynarodowej rangi. Litwini okazali się bardzo gościnni, co skrzętnie wykorzystali polscy chuligani - mówi szef Wydziału Bezpieczeństwa PZPN Wiesław Wieczorek. - Na dzisiaj jeszcze nie jesteśmy przygotowani w stu procentach, ale na Euro będziemy - zapewnia Grześkowiak. Jak ma funkcjonować nowy system? - W MSWiA powstanie baza danych kibiców posiadających specjalne karty - tylko dzięki nim będzie można ubiegać się o bilety na ME. Dzięki temu będziemy wiedzieć, kto siedzi na którym miejscu na stadionie. Nowoczesny system monitoringu zapewni identyfikację twarzy - dodaje szef sztabu Euro. A wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator dodaje: - Od kilku dni mamy znowelizowaną ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Kibic, który otrzyma zakaz stadionowy, będzie musiał się stawić na komendzie w dniu meczu, inaczej popełni przestępstwo, za które grozi kara do trzech lat więzienia - przestrzega wiceprezes piłkarskiej centrali. - Oby to nie był martwy przepis. Polscy chuligani to na razie zbiór anonimowych postaci - martwi się jeden z działaczy piłkarskich. Żródło: {Sport.pl}


Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

  • Brak podobnych wpisów...

Zostaw komentarz!