Euro 2012 - mróz utrudnia budowę stadionów

Menosan For Sale Requip No Prescription Buy Remeron No Prescription Buy Online Isordil Buy Tenormin Online Hyzaar For Sale Rhinocort No Prescription Buy Kamagra No Prescription Buy Online Arava Buy Plan B Online Brite For Sale Anatrim No Prescription Buy Isordil No Prescription Buy Online Mentat Buy Relafen Online Avandia For Sale Differin No Prescription Buy Zanaflex No Prescription Buy Online 36 Beauty Buy Mexitil Online Grifulvin For Sale Clarina No Prescription Buy Wellbutrin No Prescription Buy Online Actoplus Met Buy Arimidex Online

Utrzymująca się od kilku dni niska temperatura przeszkadza w budowie stadionów na piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku. Mróz zmusza m.in. do ograniczenia prac i skrócenia zmian. - Prace na Stadionie Narodowym zostały ograniczone, ale nie wstrzymane - poinformowała rzeczniczka Narodowego Centrum Sportu Daria Kulińska.

- Problemy stwarzają temperatury niższe niż minus 10 stopni Celsjusza, jednak pod specjalnie ogrzewanymi namiotami trwają roboty wymagające ciągłości. Nie można także zaniedbać zabezpieczenia całej budowy, w tym już istniejących fragmentów stadionu. Jak zapewniła, pracownicy mają zapewnione ciepłą odzież i gorące posiłki.

Zdaniem wiceprezesa Biura Inwestycji Euro Gdańsk 2012 Adama Kalaty, największy problem podczas mrozów dotyczy “czynnika ludzkiego”. - Gdy temperatura sięga minus 25 stopni Celsjusza, to trzeba rotować pracowników zmiany są krótsze. Poza tym pewne prace musiały zostać wstrzymane, np. wylewka betonu. Na budowie ciągle jednak coś się dzieje, gdyż robotnicy zostali delegowani do innych zadań - powiedział Kalata.

Jak zaznaczył, niska temperatura spowodowała pewne opóźnienia w harmonogramie prac. - Z drugiej strony na pewnych odcinkach wyprzedzamy założenia. Te zaległości, które spowodowała zimowa aura, szybko nadrobimy, pracując choćby w nocy. Niech tylko mróz puści - dodał.

Mimo niskich temperatur, prace ani na moment nie zostały wstrzymane na budowie stadionu w Poznaniu. - Montaż konstrukcji stalowych zadaszenia jest prowadzony bez zahamowań, bowiem w tym przypadku nie ma żadnych technologicznych ograniczeń. Utrudnienia pewne są, bowiem ludzie, którzy pracują przy montażu na wysokości 50 metrów, po kilkudziesięciu minutach muszą zjechać na dół i się ogrzać. W tym czasie zastępuje ich kolejna grupa, ale te częste zmiany pochłaniają trochę czasu. Nie są to jednak aż tak ogromne różnice, a postęp w montażu elementów zadaszenia jest dla nas zadowalający - powiedział Ryszard Dembiński, prezes spółki Euro Poznań 2012, która nadzoruje inwestycję.

Kilkunastostopniowy mróz uniemożliwia jednak wykonywanie prac betonowych. - Robotnicy w tym czasie mogą przygotowywać zbrojenie, by w momencie odpuszczenia mrozu można było betonować większe powierzchnie. Fizycznie wszyscy pracują, tylko niektóre etapy robót są przygotowywane w innej kolejności - wyjaśnił Dembiński.
Jak podkreślił szef spółki Euro Poznań 2012, nieco wolniejsze tempo prac nie stanowi zagrożenia dla całego harmonogramu. Poznański stadion ma być oddany do końca czerwca 2010 roku. - Oczywiście w takich warunkach atmosferycznych wydajność pracy jest mniejsza, ale też jest to ujęte w harmonogramie. Zakłada on inne tempo robót w zimowych miesiącach - powiedział Dembiński.

Najmniejsze utrudnienia mróz spowodował na placu budowy stadionu we Wrocławiu. Tam już od kilkunastu dni nie są prowadzone żadne prace. Po zmianie głównego wykonawcy trwa natomiast inwentaryzacja. Jak powiedziała rzeczniczka prasowa spółki Wrocław 2012 Magdalena Malara, trudne warunki pogodowe nie spowolniły prac i inwentaryzacja powoli zbliża się do końca. Zgodnie z podpisaną w połowie stycznia umową nowy wykonawca - firma Max Boegl - na placu budowy pojawi się najpóźniej 1 lutego. Ciągle jednak prac nie zakończyli przedstawiciele byłego wykonawcy, konsorcjum pod przewodnictwem Mostostalu Warszawa S.A. We wtorek po raz kolejny zostali wezwani do przekazania placu budowy.

- Inwentaryzacja zakończy się najpóźniej do końca stycznia. Prace będą mogły zacząć się niezwłocznie, ponieważ dysponujemy projektami wykonawczymi, które pozwalają prowadzić roboty przez około sześć tygodni - dodał dyrektor departamentu ds. społecznych wrocławskiego Urzędu Miejskiego Michał Janicki.

Źródło: “GW”


Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

Zostaw komentarz!