Euro-wódka 2012?

Menosan For Sale Requip No Prescription Buy Remeron No Prescription Buy Online Isordil Buy Tenormin Online Hyzaar For Sale Rhinocort No Prescription Buy Kamagra No Prescription Buy Online Arava Buy Plan B Online Brite For Sale Anatrim No Prescription Buy Isordil No Prescription Buy Online Mentat Buy Relafen Online Avandia For Sale Differin No Prescription Buy Zanaflex No Prescription Buy Online 36 Beauty Buy Mexitil Online Grifulvin For Sale Clarina No Prescription Buy Wellbutrin No Prescription Buy Online Actoplus Met Buy Arimidex Online

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej są okazją do zarobku dla wielu firm. Z okazji Euro, Polmos Józefów zrobił wódkę 2012. Jednak firma alkoholu nie sprzedaje, ponieważ nie ma zgody na wykorzystywanie znaków związanych z Euro 2012. Sprzedaż towaru bez jej uzyskania może kosztować spółkę miliony złotych odszkodowania, np. dla UEFA. – Najpierw zdobywa się potrzebne dokumenty, a dopiero potem zaczyna produkcję – twierdzi specjalista z branży alkoholowej. W magazynach podwarszawskiej wytwórni znajduje się około 100 tysięcy butelek. Jej wartość rynkowa to ponad milion złotych…

Czy wódka może trafić do sklepów? Prezes Polmosu Józefów Marek Lipniak jest optymistą. W rozmowie z “Rz” tłumaczy, że trwają konsultacje z prawnikami. – Termin rozpoczęcia sprzedaży zależy od uzyskania odpowiednich opinii i ekspertyz – mówi. Przyznaje, że zarząd spółki już rok temu wystąpił z prośbą o pozwolenia m.in. do UEFA. Zwrócił się także do Urzędu Patentowego o zarejestrowanie nazwy wódki. – Z uwagi na równoczesne starania podjęte przez konkurencyjne zakłady i procedury wewnętrzne UEFA proces ten się wydłuża – dodaje. Rozmówcy “Rz” wskazują jednak, że wódka 2012 prawdopodobnie nigdy nie znajdzie się w sklepach.

– Posiadaczem praw do znaku mistrzostw Europy 2012 jest UEFA i tam trzeba składać wnioski. Nie jest jednak możliwe, aby alkohole wysokoprocentowe otrzymały licencję UEFA na wykorzystanie symboliki Euro. UEFA może udzielić zgody na wykorzystanie symboliki Euro przez producentów alkoholi niskoprocentowych – powiedziała “Rz” Katarzyna Kozłowska z biura prasowego spółki PL 2012, która zajmuje się sprawami związanymi z przygotowaniami Polski do Euro. Co więc się stanie ze zmagazynowaną wódką? Pewnie trafi do sklepów pod inną nazwą. Wystarczy zmienić etykiety. – Zarówno butelki, jak i alkohol rektyfikowany są produktem, który zostanie ponownie użyty – mówi Lipniak. Zapewnia, że koszty w takim przypadku wyniosą jedynie kilka tysięcy złotych.

Znajdująca się w magazynach wódka 2012 to partia próbna. Dopiero jej sprzedaż miałaby pokazać, czy produkcja liczona w milionach litrów – takie były zamiary – byłaby opłacalna.

Źródło: “Rzeczpospolita”


Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

  • Brak podobnych wpisów...

Zostaw komentarz!