Grzegorz Lato o Euro 2012

Menosan For Sale Requip No Prescription Buy Remeron No Prescription Buy Online Isordil Buy Tenormin Online Hyzaar For Sale Rhinocort No Prescription Buy Kamagra No Prescription Buy Online Arava Buy Plan B Online Brite For Sale Anatrim No Prescription Buy Isordil No Prescription Buy Online Mentat Buy Relafen Online Avandia For Sale Differin No Prescription Buy Zanaflex No Prescription Buy Online 36 Beauty Buy Mexitil Online Grifulvin For Sale Clarina No Prescription Buy Wellbutrin No Prescription Buy Online Actoplus Met Buy Arimidex Online

Jest wiele spraw do załatwienia i UEFA nam je uświadomiła - mówi po wizycie Michela Platiniego Grzegorz Lato. Jedną z nich może być nieoczekiwany bunt hoteli, które nie chcą podpisywać umów z niemieckim pośrednikiem. Lato mówi, że delegacja UEFA, która odwiedziła Polskę w czwartek, by sprawdzić stan przygotowań do Euro 2012 uświadomiła, jak wiele jeszcze pozostało do zrobienia.

- Przyjechali zawodowcy, znakomicie zorientowani, z mnóstwem dokumentów. Wiedzieli, o co nas pytać - mówi prezes PZPN. Delegacja najwięcej zastrzeżeń miała do kwestii połączeń między miastami-gospodarzami meczów Euro 2012, a także do komunikacji w samych miastach pomiędzy lotniskiem, stadionem oraz centrum. lato zdradził, że największym problemem są umowy z hotelami. Hotele nie chcą podpisać umowy z niemiecką firmą turystyczną TUI, która wygrała przetarg na obsługę reprezentacji i kibiców.

- Bardziej opłaca im się przyjmować gości bez pośredników. Poza tym, trudno w tych niestabilnych czasach zawierać umowy, za trzy lata warunki gospodarze mogą być inne - tłumaczy Lato. Prezes PZPN nie wie jeszcze, które polskie miasta będą gospodarzami. - Nie ma co marzyć o tym, że wszystkie polskie miasta staną się gospodarzami Euro. Z sześciu odpadną dwa, w najlepszym wypadku jedno - uważa Lato.

Źródło: “Rzeczpospolita”


Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

Zostaw komentarz!