Spółka PL2012 się doposaża
Państwowa spółka PL2012 powołana w związku z naszymi przygotowaniami do Euro zamierza wynająć dla swoich prezesów samochody warte blisko 125 tys. zł za sztukę. - Tak będzie oszczędniej - tłumaczy. - Niemcy mieli do dyspozycji helikoptery, ale to byłaby przesada - mówi minister sportu. Spółka PL2012 ogłosiła przetarg na długoterminowy wynajem 14 samochodów osobowych. Spółka koordynuje i nadzoruje przebieg przygotowań do Euro 2012. W tej chwili zatrudnia niespełna 40 osób.
Ze specyfikacji zamówienia wynika, że spółka chce wynająć cztery samochody segmentu D z silnikami Diesla o mocy co najmniej 140 KM, dosyć bogato wyposażone (automatyczna klimatyzacja, automatyczna sześciostopniowa skrzynia biegów, reflektory biksenonowe), i dziesięć samochodów segmentu C z silnikami Diesla o mocy minimum 100 KM. W tej pierwszej grupie mogą się więc znaleźć np. Volkswagen Passat, Opel Vectra czy Skoda Superb. Gdyby taki samochód chciał kupić Kowalski, przy wymaganym przez spółkę PL2012 wyposażeniu musiałby wydać w salonie mniej więcej 120-125 tys. zł.
W grupie dziesięciu samochodów, które chce wynająć spółka powołana w związku z przygotowaniami do Euro, mogą się znaleźć takie marki jak Renault Megane czy Skoda Octavia. Cena takiego samochodu, z wyposażeniem zapisanym w specyfikacji zamówienia, to przeszło 75 tys. - Ze względów ekonomicznych chcemy te samochody wynająć. Wyjdzie taniej niż gdybyśmy chcieli je kupić - tłumaczy Katarzyna Meller, rzecznik spółki PL2012. - Spółka będzie działać tylko do mistrzostw, czyli jeszcze cztery lata. Nie warto na ten czas kupować samochodów - wyjaśnia.
Zgodnie z zamówieniem wynajem ma obejmować także obsługę i naprawy, ubezpieczenie, 24-godzinne assistance. W razie potrzeby dłuższej naprawy spółka ma mieć też zagwarantowany samochód zastępczy. - Zamówiliśmy samochody dla zarządu i dziesięciu koordynatorów krajowych, którzy bez przerwy nadzorują to, co w związku z przygotowaniami do Euro 2012 dzieje się w sześciu miastach, w których mają się odbywać mecze. Oni są bez przerwy w ruchu - przekonuje Katarzyna Meller.
Zamówienie nie dziwi ministra sportu, który nadzoruje prace spółki PL2012. - Myślałem, że zapyta pan, czemu dopiero teraz zamawiają samochody - mówi Mirosław Drzewiecki. - Dotarliśmy do tego etapu przygotowań, w którym rusza coraz więcej inwestycji związanych z Euro i trzeba je nieustannie nadzorować. Związana z tym ruchliwość koordynatorów wymaga możliwości szybkiego przemieszczania się - tłumaczy minister. Mirosław Drzewiecki przypomina, że koordynatorzy muszą też odwiedzać 110 ośrodków, które ubiegają się o status centrów pobytowych dla ekip, które będą brały udział w mistrzostwach. Dodaje, że samochody potrzebne są też do przewożenia delegatów UEFA odwiedzających nasz kraj.
- Niektórzy pytają, dlaczego szefowie spółki nie mają do dyspozycji helikopterów, tak jak Franz Beckenbauer, szef komitetu organizacyjnego piłkarskich mistrzostw świata w Niemczech w 2006 r. Nie jesteśmy Niemcami. To by była przesada, ale samochody są potrzebne - uważa minister.
Źródło: “GW”
Kategoria: News - 24/06/2008
Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

Zostaw komentarz!