Spotkanie w Nyonie w sprawie Euro 2012

Menosan For Sale Requip No Prescription Buy Remeron No Prescription Buy Online Isordil Buy Tenormin Online Hyzaar For Sale Rhinocort No Prescription Buy Kamagra No Prescription Buy Online Arava Buy Plan B Online Brite For Sale Anatrim No Prescription Buy Isordil No Prescription Buy Online Mentat Buy Relafen Online Avandia For Sale Differin No Prescription Buy Zanaflex No Prescription Buy Online 36 Beauty Buy Mexitil Online Grifulvin For Sale Clarina No Prescription Buy Wellbutrin No Prescription Buy Online Actoplus Met Buy Arimidex Online

W poniedziałek i wtorek w Nyonie odbędzie się spotkanie przedstawicieli sztabów organizacyjnych Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie z przedstawicielami UEFA. - Poznamy tam wytyczne i ustalimy plan pracy na najbliższe dwa lata - poinformował szef polskiego sztabu Maciej Grześkowiak. - Spotkanie w Nyonie będzie naszym pierwszym oficjalnym kontaktem z przedstawicielami UEFA od momentu ogłoszenia decyzji o przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa organizacji mistrzostw Europy. Data nie jest pewnie przypadkowa, bo 18 czerwca to dokładnie dwa miesiące od pamiętnego wydarzenia w Cardiff - powiedział Grześkowiak. W skład polskiej delegacji, obok Grześkowiaka, wejdą m.in. prezes PZPN Michał Listkiewicz i odpowiadający w związku za sprawy Euro 2012 Adam Olkowicz. - Zapoznamy przedstawicieli UEFA z pierwszymi efektami działań sztabów organizacyjnych w Polsce i na Ukrainie. Poinformujemy o korekcie w inwestycjach centralnych związanych z organizacją Euro 2012, a przede wszystkim dostaniemy konkretne wytyczne w sprawie przygotowań na najbliższe dwa lata - poznamy harmonogram prac, z których wykonania będziemy skrupulatnie rozliczeni - wyjaśnił Grześkowiak.

22 czerwca w Warszawie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami lokalnych komitetów organizacyjnych, którzy zostaną zapoznani z ustaleniami poczynionymi w Nyonie. - Informacje, które przywieziemy z UEFA najbardziej będą potrzebne “na dole”, by lokalne komitety mogły podejmować pierwsze działania związane z organizacją ME - dodał. Grześkowiak sztabem organizacyjnym Euro-2012 kieruje od miesiąca. - Mamy za sobą wizyty i rozmowy z Portugalczykami, Niemcami oraz Szwajcarami, którzy działali przy organizacji ostatnich wielkich imprez piłkarskich. Wiele ich wskazówek i rad jest bardzo cennych i na pewno będziemy starać się je wykorzystać. Choćby takie, żeby podczas budowy nowych obiektów zwracać ogromną uwagę na ich wykorzystanie i utrzymanie po zakończeniu Euro 2012 - stwierdził szef polskiego sztabu organizacyjnego.

- Wszystko wskazuje na to, że UEFA coraz większą wagę przykłada do organizacji i promocji wszystkiego tego, co dzieje się wokół stadionów. Miasteczka dla kibiców, imprezy dla turystów - to będzie odgrywało coraz większą rolę w przygotowaniach do wielkich piłkarskich imprez, ponieważ na każde kolejne MŚ czy ME przyjeżdża coraz więcej kibiców-turystów, którzy nie mają biletów na mecze, ale chcą się bawić i poczuć klimat imprezy. Szacuje się, że do Austrii i Szwajcarii na Euro-2008 przyjedzie około pięciu milionów turystów, ale tylko 1,4 mln będzie miało bilety na mecze. - Te elementy stanowią jednocześnie olbrzymią szansę dla wielu polskich miast i miasteczek, w których nie będą rozgrywane mecze. To także szansa na promocję całych regionów, co w przyszłości może zaowocować choćby wzmożonym ruchem turystycznym - podkreślił.

W sztabie kierowanym przez Grześkowiaka pracuje kilkanaście osób. - Do końca roku struktura będzie bardziej spójna. Myślę, że około 20 osób wystarczy do wykonania najbliższych zadań - poinformował, dodając że głównym celem jest “budowanie klimatu wokół Euro-2012″. - Wkrótce ruszy olbrzymia akcja promocyjna. Jej inaugurację w lipcu uświetni wielki koncert z udziałem gwiazd sceny z Polski i Ukrainy. Planujemy także wiele działań promocyjnych w ramach sportu masowego, m.in. ogólnopolski turniej drużyn złożonych z najmłodszych adeptów futbolu. Chcemy, by jak najwięcej osób identyfikowało się z ideą Euro-2012 - powiedział Grześkowiak, który chwali sobie współpracę z przedstawicielami PZPN. - Kontaktujemy się głównie z prezesem Michałem Listkiewiczem i Adamem Olkowiczem. Współpracę z nimi bardzo sobie chwalę. Nie ma żadnych nieporozumień. Wszystko zmierza we właściwym kierunku - staramy się trzymać zasady, że gramy w jednym zespole - podkreślił Maciej Grześkowiak. {Źródło: GW}


Zobacz też wpisy o podobnej tematyce:

Zostaw komentarz!